Moim pragnieniem w ubiegłą środę było pójść w czwartek do cudownego źródełka w Częstochowie, a w czwartek, kiedy siedziałam z kimś na przystanku i jadłam śniadanie, zbliżyła się do przystanku pewna siostra zakonna. I co ciekawe, zapytała, czy chcemy od niej buteleczki, które mogą nam posłużyć na wodę z cudownego źródełka.
Przyjęłam dwie piękne buteleczki z wizerunkami Matki Bożej Częstochowskiej i Częstochową i wysłuchaliśmy pięknej historii o tym cudownym źródełku. Zdążyłam jeszcze zapytać, z jakiego siostra jest zgromadzenia. I dowiedziałam się, że ze Zgromadzenia Sióstr Uczennic Boskiego Mistrza, a za chwilę siostra musiała wsiadać do autobusu i zdążyła jeszcze na koniec powiedzieć: „Idźcie do źródełka”.
Dar, który ma podwójną wartość
Przyjęcie tych buteleczek nie było jedynie kwestią praktyczną. Ich wartością było to, że pochodziły od konkretnej osoby – od siostry, która stała się posłanniczką w tej drodze. To zgromadzenie, które zajmuje się adoracją Najświętszego Sakramentu.
Posłanie na drogę
Słowa siostry rzucone na pożegnanie zabrzmiały nie tyle jak zwykła wskazówka geograficzna, ile jak duchowe wezwanie – zaproszenie do pójścia naprzód, dopełnienia pragnienia i czerpania z tego, co źródlane, czyste i darowane.
Takie wydarzenia sprawiają nam wiele radości, wynikającej z tego, że Bóg jest z nami, że podróż jest czymś więcej niż fizycznym przemieszczaniem się z punktu A do punktu B. Staje się pielgrzymką serca, w której zwykły przystanek autobusowy zamienia się w miejsce spotkania, a małe, szklane buteleczki na zawsze pozostają namacalnym znakiem, że nasze pragnienia są zauważane przez Boga, a kroki prowadzone.


