Każdy człowiek ma wybór: żyć w łączności z Bogiem. Sercem otworzyć się na prawdę o Nim, że istnieje i Swoim słowem powołał do istnienia czas, materię, przestrzeń – wszystko to, co obserwujemy wokół siebie. Dziękując Bogu za wszystko, nie będziemy mieli wątpliwości, że dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. Nie będziemy uważać za niemożliwe dla Boga przemienienie wody w wino albo rozdzielenie wód morza Czerwonego, albo uciszenie wód morza w czasie burzy.
Skoro rzeczywiście wydarzył się cud opisany w Księdze Rodzaju 1,1, to i inne cuda wydarzyły się naprawdę. Świadczą o tym dane historyczne.
Sceptycyzm ludzi opiera się nie na wiedzy naukowej. Oni zwracają uwagę na to, że przekonania o nieistnieniu nadprzyrodzonego wynikają z poczynionych założeń. Przede wszystkim, żaden człowiek nie wątpi, że generalnie wszystko na świecie odbywa się zgodnie z prawami natury. I nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że dzieje się wyłącznie tak, że nie ma żadnych wyjątków dla tak zwanych praw.
Absolutne odrzucenie cudów tak naprawdę nie jest wnioskiem, wynikającym z badań materiałów dowodowych i logicznego myślenia, gdyż ani logika ani dowody nie są w stanie zagwarantować takiego absolutyzmu. To jest po prostu czyste założenie, wynikające z naturalistycznego światopoglądu.( Boyd, Eddy, Lord or Legend, s. 22-23)
Na zarzut, że istnieją prawa, których nie da się obejść, jest także logiczne wyjaśnienie:
Kiedy zagadnienie jest ujmowane w ramkach „praw’, rodzi się wrażenie, że istnieją reguły, które natura musi uwzględnić – i dlatego wielu naukowców wnioskuje, że cuda są niemożliwe. Tymczasem prawa natury to tylko opis tego, co generalnie obserwujemy na świecie, a nie wskazanie, co my musimy zaobserwować na świecie. ( Boyd, Eddy, Lord or Legend, s. 22-23)
Na zarzut, że w świętych księgach, powinny być święte rzeczy, że powinniśmy darować sobie myślenie o rzeczach trudnych, np. o piekle, też jest logiczne wyjaśnienie, autorstwa o. Wojciecha:
Potrzeba całej prawdy: I tej, co Bóg ma dla człowieka, i tej, co człowiek ma dla Boga, abyśmy ustrzegli się przed złym postępowaniem.
Wspomniany kapłan w swojej homilii, poinformował także o osobach, które oceniają Boże dzieła, bo nie mają bielma na oczach, ale mają bielmo na mózgu, gdyż nie wiedzą, co zrobić z samym Bogiem. I ich obecny stan jest taki: dla poznawania różnych funkcji, elementów, dla badania, są gotowi dopuścić do rozbicia swej rodziny, aby poznać tajemnice. Bóg idzie w odstawkę, bo oczarowani są przepięknością Bożych dzieł.
„Czy takie opowiadanie o zachwycie dziełami nie jest uwielbianiem Boga? Byłoby, gdyby były widziane proporcje i te proporcje szanowane. A tak to coś tu nie gra. I takie opowiadanie o zachwycie dziełami jest niewypałem, gdy dla samego Boga nie ma właściwego zachwytu, ani uwielbienia” (O. Wojciech Skurewicz).
Bóg jest najważniejszy. Skoro dzieła Boże doceniamy, o ileż bardziej powinniśmy cenić Stwórcę. Jego królestwo szczęścia jest doskonałe.

