„Każde dziecko jest artystą, problemem jest pozostać artystą jak dorastasz”. (Pablo Picasso)
Pablo Picasso, malarz i rzeźbiarz, który przed swoją śmiercią, zawiadomił swojego znajomego księdza, aby do niego przyjechał, nie doczekał się spotkania z nim, gdyż domownicy go nie dopuścili, a ksiądz przyleciał do niego z innego państwa. I Pablo Picasso umarł. Tenże artysta podczas swojego życia na tym świecie zwrócił uwagę na jedną z cech ludzkich, jaką jest utrata pewnego dziecięcego podejścia do życia w okresie dorastania.
Każdy z nas ma w sobie ogromne pokłady artyzmu, właściwości, które otrzymaliśmy od Boga, a które są dobre nie tylko w okresie dzieciństwa. Dziecko patrzy na wnętrze, ma wyczucie dobra w drugim człowieku. Natomiast, ci, którzy szukają szczęścia poza Bogiem, nie mają rozeznania, nie podejmują właściwych decyzji. I zachowują się tak, jakby połknęli kij.
Jeden z moich, nieżyjących już na tym świecie profesorów, powiedział kiedyś na wykładzie, że najczęściej osoby ze średnim wykształceniem uważają się za ważniejsze od innych. Nie jest więc prawdą, że im ktoś jest bardziej wykształcony, tym trudniejszy do zniesienia. Taki mit funkcjonuje jeszcze w niektórych środowiskach, co może sprzyjać nieuctwu, popadaniu w różne nałogi i braku kandydatów na wyższe uczelnie.
