Dzisiaj zacznę od zdania zawartego w Modlitwie Pańskiej: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje. To zdanie jest dla mnie ogromnie ważne, gdyż dotyczy mojego powołania, po co jestem na tym świecie.
Dobry Bóg przemówił do mnie we śnie i powiedział najpierw kim jest, że jest Bogiem Abrahama, Mojżesza, Izaaka Jakuba, a potem, że wie, że nie chcę tu być, ale On chce, abym tu była i mówiła ludziom: Tatusiu święć się Imię Twoje.
Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że Abba znaczy w języku aramejskim Tatuś, ale znałam np. piosenkę Abba Ojcze, a po wielu latach, już we Franciszkańskim Zakonie Świeckich poznałam Wykład Modlitwy Ojcze nasz św. Franciszka z Asyżu, a w tym wykładzie słowa: Święć się Imię Twoje (por. Mt 6,9): niech zajaśnieje w nas poznanie Ciebie, abyśmy poznali, jaka jest szerokość Twoich dobrodziejstw, długość Twoich obietnic, wysokość majestatu i głębokość sądów ( Por Ef 3,18).
Jak wynika z tego wykładu Św. Franciszek nie nazywa Boga Tatusiem, ale nazywa Go np. błogosławiona Aniela Salawa w swoim Dzienniczku, o czym dowiedziałam się już będąc we Franciszkańskim Zakonie Świeckich.
Święć się Imię Twoje! Co oznacza to w praktyce? Aby być dobrym przykładem.
Niewdzięczni i ślepi nie widzą dobrodziejstw Ducha Świętego! Ludzie na poziomie cielesnym i światowym ani nie poznają Ducha Świętego, ani nie wiedzą o Nim, ponieważ zaślepiła ich złość. Znają Go natomiast Ci, którzy wyznają: 'O, jak dobry i słodki jest, Panie, Duch Twój we wszystkim’ ( Wg Wulgaty Mdr 12,1).
Jacy ludzie stają się godnymi otrzymania siedmiu darów, czyli promieni, którzy hojnie są udzielane wiernym. Dionizy w dziele „De fivinis minibus”, tak wyjaśnia: ” Bóstwo jest niewypowiedzianie dobre i rozlewa swą dobroć na wszystkie stworzenia. Pod tym względem pewne podobieństwo widoczne jest w działaniu słońca, które bez uprzedniego wyboru. samo przez się, pod wpływem zasadniczej własności swojej natury oświetla wokoło wszystkie rzeczy, zdolne do odbioru jego światła i zwrócone ku niemu. a czyni to stosownie do możliwości każdej z nich. Podobnie również, chociaż nieporównanie hojniej, dobroć Boża rozlewa wewnętrzną siłą swojej natury blaski swojej niewyczerpanej dobroci na słońce, jak i na człowieka, jako swój obraz.Czyni to nie mniej hojnie w stosunku do obrazu ciemnego niż jasnego, w stosunku do człowieka niewidzącego, niż do widzącego, jak to gdzie indziej zostanie objaśnione. Dzięki tej niewyczerpanej dobroci istnieje, żyje i działa każde stworzenie stosownie do swojego miejsca w świecie. Dlatego też Duchu Święty, pod wpływem swej niewypowiedzianej hojności, obficie zlewa na wszystkich promienie swych darów, które wprawdzie pochodzą z jednego źródła, ale okazują się różnymi w poszczególnych przypadkach, stosownie do zdolności przyjęcia przez poszczególnego człowieka (Dionysius, De fivinis nominibus.c.4.)”.
Światowcom – ludziom na poziomie cielesnym brakuje duchowej zdolności koniecznej do widzenia. Powód jest w tym, że „człowiek zmysłowy nie podejmuje tego, co jest z Bożego Ducha” (Zob.1 Które,14), swe oczy skierował ku ziemi (Zob.wg Wulgaty Od 16,11), Święty Duch karności ujdzie przed obłudą, usunie się od niemądrych myśli” (Mdr1, 5). Dlatego tacy ludzie są ludżmi ślepymi i przewodnikami ślepych.
Jak pisze św. Grzegorz, „Ducha Świętego świat nie może przyjąć, ponieważ nie może się wznieść do rzeczywistości niewidzialnych”(S Gregorius, Moralia, V,c.19).
Światowcy im więcej wylewają się na zewnątrz w swoich pragnieniach. tym bardziej przymykają bramę swego serca przed Duchem Świętym, a zdarza się, że całkiem się zamykają- jak mówi święty Paweł apostoł – Ci bowiem, którzy zyją według ciała, dążą do tego, czego chce ciało; zaś ci, którzy żyją według Ducha -do tego, czego chce Duchu”(Rz 8,5).Duch Święty nie mieszka w ciele poddanym grzechowi, gdyż czuje wstręt do brudu grzechu, a jedynie w duszach czystych.
„Dobro, które sprawia w nas dobry Duch z uwagi na swoje działanie przestrzega pamięć, poucza rozum i porusza wolę. Z tych trzech władz bowiem składa się nasza dusza, jako obraz Boży. Pamięci podsuwa dobro w jej myślach, a także przezwycięża lenistwo i gnuśność”- jak to zauważa św. Bernard- i wyjaśnia dalej: ” dlatego ilekroć poczujesz tego rodzaju poruszenia dobra poczujesz w swoim sercu, oddaj chwałę Bogu i złóż cześć Duchowi Świętemu, którego głos rozbrzmiewa w twoich uszach. W związku z tym Psalmista mówi: „Chciałbym słuchać tego, co mówi Pan Bóg” (Ps zadanie 85,9). Poucza też rozum. Łaska Ducha Świętego z jednej strony wzbudza myśl, a z drugiej uczy jak ją wprowadzać w czyn, by działała stosownie do natchnień i nakazów rozumu. 'Kto umie dobrze czynić, a nie czyni, grzeszy’ (Jk4,17). Dlatego są potrzebne oprócz napomnień i wskazań zachęty i pobudzenie do dobrego działania. W tenże sposób Duch Święty doprowadza do oczyszczenia nas z grzechów; wzbudza troskę o przestawianie z Bogiem, przenika zakamarki naszego wnętrza; wyjawia myśli i intencje naszego serca. Duch Święty nie chce nawet najmniejszej plewy w naszym sercu, które obrał sobie za mieszkanie, natychmiast wypala ją ogniem swego wnikającego do głębi spojrzenia, pobudza naszą wolę i kieruje ją ku swojej woli, byśmy mogli ją poznać, umiłować i skutecznie wypełnić ( Zob.S. Bernardus, In festo Pentevostes, Sermo II; Antol mist,s. 178).
Duch Święty jest darem zawierającym wszystkie dary dla nas. Przychodzi do nas, pobudza nasze serce, zamieszkuje w nim, napełnia je i obdarza chwałą. Przychodzi do ludzi, przeznacza ich do zbawienia. Pobudzając wzywa tych, których przeznaczył; zamieszkując, usprawiedliwia tych, których wezwał; napełniając, obsypuje łaskami tych, których usprawiedliwił, a obdarzając chwałą, wzbogaca darami tych, których obsypał swoimi łaskami (Zob.J.w.Sermo III, Antol.mist.,s.178). Ale ludzie światowi nie doswiadczają słonecznego dnia, który rodzi się w duszy z bojaźni Bożej. „Dni człowieka są jak trawa; kwitnie jak kwiat na polu”(Ps 103,15). Natomiast dni wewnętrzne trwają na wieki, są oni jakby stopniami życia duchowego, po których człowiek wstępuje do życia wiecznego. O nich to mówi Psalmistą: „Z dnia na dzień głoście Jego zbawienie” (Ps 96,2). Królestwo Boże w sposób możliwy do zaistnienia jest we wszystkich, w sposób natomiast istniejący jest w tych, którzy mogą powtórzyć za apostołem: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20). Komentator z Vercelli we „Wstępie to Pieśni nad pieśniami” pisze: ” Jak dusza roztropna rządzi mną w sposób naturalny i pobudza do wszelkiego działania wewnętrznego i zewnętrznego, tak samo i moc Chrystusa, dla którego teraz żyję, łaskawie mnie ożywia i kieruje mną we wszystkim „.
