
„Zdaje mi się, że ofiary trzeba na to, by żyć. Myśl o śmierci radość mi tylko sprawia”. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus
W Uroczystość Wszystkich Świętych szczególnie jesteśmy wdzięczni Panu Bogu za dar świętych jako pomoc dla naszego życia. Słowa Pana Jezusa przypominają nam, jak warto wypełniać wolę Bożą na 100 procent. I być błogosławionym, co możemy też wyrazić, szczęśliwym cieszącym się prawdziwym głębokim szczęściem, nie zawsze dostrzeganym jako szczęśliwy według miary ludzkiej. Zbawiciel jednak uczy nas, że kategorie ziemskiego szczęścia są często powierzchowne i krótkotrwałe. Jedynie On zaś jest drogą prowadzącą do królestwa niebieskiego, do szczęścia, które trwa wiecznie. Ufamy Mu, że będziemy także zbawieni. I podążamy tą drogą, którą On nam wskazuje tak, jak zaufali mu święci, np. św. Terenia od Dzieciątka Jezus. Oni mieli wiarę i znajdowali wyczerpującą odpowiedź na każde „Dlaczego?”. Wierzymy w zapewnienie Zbawiciela, że przygotował dla nas miejsce w domu Tatusia, do którego podążamy poprzez ziemskie życie, w którym doświadczamy Jego obecności i pomocy. Mam tu na myśli także słowa ś.p. ks. Jana Pałygi: „
„Gdy jest ci trudno, krzycz: Boże gdzie jesteś?”
Jest także dzień, który w szczególny sposób poświęcamy pamięci zmarłych – drugi listopad, Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych. Są to m.in. osoby, którym wiele zawdzięczamy, i którym okazujemy pomoc przez modlitwę o radość nieba, jeśli potrzebują naszej pomocy.
Zazwyczaj opłakujemy zmarłych, niezbyt pamiętając o tym, że to my, żyjąc na tym świecie, umieramy, a nie osoby, które już są w niebie. Śmierć, której ludzie się boją, jest odłączeniem duszy od ciała; natomiast śmierć, której ludzie się nie boją, a bać powinni, to jest odłączenie od Boga. Św. Augustyn
Powinniśmy pragnąć zbawienia, aby być w niebie.
Nie powinniśmy jednak potępiać siebie, aby nie być potępionym. Wspomnę przy tym, że dzisiaj dana mi była możliwość reakcji na przebranie kobiety obchodzącej Halloween, co ucieszyło nie jedną osobę, że znalazł się ktoś odważny i powiedział, jakie to niebezpieczne dla ludzi. Wyjaśniłam wówczas, że gdybym nie zareagowała – popełniłabym grzech przyzwolenia na to zło, jakim jest obchodzenie Halloween. Halloween bowiem- jak pisze Benedykt XVI – promuje kulturę śmierci i popycha nowe pokolenia w kierunku mentalności ezoterycznej magii”. W Internecie nie brakuje świadectw wielu osób, które doświadczyły widzenia szatana i nawróciły się do Pana Boga. Codziennie uczestniczą w Eucharystii.
Eucharystia – jak pisał Karol Acutis – to autostrada do nieba.
W krzyżu zbawienie. Kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie…
Kiedy miałam wielkie cierpienie, namalowałam duży krzyż na ścianie z myślą: W tym znaku zwyciężę. I zwyciężyłam. Wszystko zmieniło się na lepsze.
Tylko egoista nie rozumie krzyża. Poniżej na fotce jest całość wypowiedzi autorstwa ś.p. ks. Piotra Pawlukiewicza, słynnego m.in. z pięknych kazań w Kościele św. Anny w Warszawie .

